Gazeta Pomorska
04.03.2011
Spółdzielnia mieszkaniowa dostarczyła nam nowe nakazy płatnicze za wodę eksploatacyjną. Teraz za wodę, która jakimś cudem ginie, musimy płacić aż 14 zł miesięcznie. To cena aż dwóch metrów sześciennych. Mieszkam w bloku przy Kleberga 9 w Inowrocławiu. Z prostych wyliczeń wynika, że tylko z mojej klatki wypływa bokiem aż 72 metry wody. Wierzyć się nie chce, aż tyle może wyciec bez znalezienia winnego. Najprościej jest jednak ukarać wszystkich mieszkańców. Przeczytaj całośćUkryj
Odpowiadamy:
Na ten temat mówiliśmy bardzo często ale może niezbyt śmiało, żeby nikogo nie urazić. Woda tzw. eksploatacyjna jest wynikiem różnicy odczytów z wodomierza głównego i sumą odczytów wodomierzy w mieszkaniach. W naturalny sposób powstają tu różnice, ponieważ wodomierze mieszkaniowe nie są urządzeniami wysoce precyzyjnymi w związku z tym zawsze są różnice we wskazaniach. Dotyczyć to także może wodomierzy głównych. O powszechności zagadnienia świadczy fakt iż ustawodawca w ustawie o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków... nakazał by każdy zarządca sam ustalił sposób rozliczania tzw. wody różnicowej. Dotyczy to wszystkich budynków wielorodzinnych bez względu na własność i formę zarządzania. Osobnym elementem który wpływa na precyzyjność takich odczytów jest jakość wody a bardziej skutki jakie z tej „jakości” wynikają a mianowicie zakamienienie, które powoduje, że osiadający kamień z czasem doprowadza do sytuacji, że wodomierze mogą być coraz mniej precyzyjne.
Problemem nie jest sam fakt występowania różnic ale ich poziomu. Tu dotykamy sedna problemu tzw. wody eksploatacyjnej.
Podczas odczytów duża część lokatorów wywiesza karteczki z odczytu wodomierzy. Jest to zrozumiałe, ponieważ np. pracują do późnych godzin popołudniowych i kontroler nie ma fizycznej możliwości wejścia do mieszkania. Wystawia rachunek na podstawie takiej informacji. Są przypadki, że lokatorzy po prostu nie wpuszczają kontrolerów do mieszkań i nie mają oni możliwości zweryfikowania takich odczytów. Odczyty z tzw. kartek a fizyczne wskazania wodomierza głównego po każdym nawet miesiącu jasno wskazują, że poziom zużycia wody jest po prostu zaniżany. Im budynek jest większy a precyzyjnej - jest w nim więcej mieszkań, tym różnice są większe.
Bazujemy generalnie na zaufaniu do lokatorów i w bardzo zdecydowanej większości nie ma z tym problemu. Jest jednak część mieszkańców, których tzw. odczyty kartkowe „nieco” mijają się z rzeczywistym zużyciem.
Nie mamy prawa wejść do mieszkania nawet wtedy gdy podejrzewamy, że z zużyciem wody „jest coś nie tak”. Jest to dobra wola każdego lokatora. Trudno jednak zrozumieć, że sześcioosobowa rodzina zużywa miesięcznie po dwa metry sześcienne wody zimnej i ciepłej.
Rozwiązaniem problemu jest zainstalowanie wodomierzy z radiowym odczytem. Nie ma konieczności wchodzenia do żadnego mieszkania a i poziom tzw. wody eksploatacyjnej co potwierdzają spółdzielnie w których to zastosowano i firmy się tym zajmujące spada do 2 – 5 %. Łatwo obliczyć, że nawet nie po całym roku opłaty za różnice w wodzie sfinansowały by zakup i instalacje takich wodomierzy.
Czynimy już przygotowania do wprowadzenia w spółdzielni opomiarowania i wody i c.o droga radiową.
Chcemy to uczynić w przeciągu 3 lat. Tam gdzie będzie kończyła się legalizacja dotychczasowych urządzeń będziemy już instalowali nowe. Przyjmiemy taką formę aby nasi członkowie jak w najmniejszym stopniu odczuli finansowo ten fakt. W odpowiednim czasie będziemy o tym informować.
Jednak, żeby nie bagatelizować problemu zostanie przeanalizowane zużycia wody pod kątem tzw. wody eksploatacyjnej we wszystkich budynkach spółdzielni. Wszędzie tam gdzie stwierdzimy, że przyrost z tego tytułu z roku na rok jest zbyt wysoki lub generalnie wysoki dokonamy fizycznego sprawdzenia wodomierzy. W przypadku kiedy lokator nie będzie chciał nam umożliwić wejścia do mieszkania przejdziemy z nim zgodnie z regulaminem na rozliczanie ryczałtowe, które w konsekwencji jest wielokrotnie droższe od rzeczywistych odczytów i będziemy go w ten sposób obciążali.
W budynku na Kleberga 9 zainstalowane są dwa wodomierze główne. Jeden obsługuje dwie a drugi trzy klatki – razem 175 mieszkań. Po bardzo dokładnej analizie rozliczeń budynku przedstawimy jej wyniki mieszkańcom.
Z poczty email
25.02.2011
Szanowny Panie Prezesie. W ostatnich dniach dostaliśmy podwyżkę za dodatkowe pomieszczenia piwniczne, jesteśmy zawiedzeni postępowaniem K.S.M. Najłatwiej jest podwyższać osobom, które cały czas uczciwie i regularnie opłacają za użytkowanie dodatkowych pomieszczeń piwnicznych, W moim bloku znajdują się piwnice przeznaczone pod suszarnię, pralnię, wózkownię, (które dawno straciły swoje przeznaczenie) są zajmowane przez osoby, które nie płacą za ich używanie, a traktują je od wielu lat jako własne. Gdy się je poprosi aby udostępniły klucz nie chcą udostępnić. Niech sobie nadal używają tych piwnic, ale niech za nie płacą, a nie nam uczciwie opłacającym podnosić opłaty . Niech Administratorzy przejdą się po blokach i sprawdzą, kto zajmuje i co się w tych piwnicach znajduje. Piwnice teraz mają inne przeznaczenie. Opłaty od osób, które zajmują suszarnię, pralnię, wózkownię na pewno by pokryły nasze podwyżki a nawet dały wymierny dochód spółdzielni. Prosimy o odpowiedź na stronie internetowej spółdzielni.
Z poważaniem
CZŁONKOWIE K.S.M Przeczytaj całośćUkryj
Odpowiadamy:
Prościej było by wskazać konkretny budynek w którym takie praktyki mają miejsce. Pozwoliło by to na szybką reakcję w swoim dobrze pojętym interesie wszystkich lokatorów danego budynku, co postaramy się poniżej wykazać. Spółdzielnia w najlepszej wierze oddaje klucze do pralni czy innych pomieszczeń tzw. opiekunom, licząc na to, że będą w ramach działalności społecznej „administrowali” dostępem do nich w imieniu wszystkich lokatorów budynku czy poszczególnych klatek. Także dlatego aby w razie potrzeby nie trzeba było iść za każdym razem po klucze do administracji osiedla. Jak to jednak często bywa z założenia słuszną ideę można obrócić przeciwko tym, którym ma to służyć. Zapewniamy, że na takie sygnały reagujemy natychmiast i bardzo zdecydowanie, odbierając klucze dotychczasowym „opiekunom”. Gwoli sprawiedliwości – mamy też bardzo wiele przykładów właściwego wywiązywania się z tej „funkcji”. Niestety przykład przywołany przez Pana wskazuje, że prawdopodobnie osoba ta nadużyła zaufania a co gorsze wykorzystuje fakt posiadania dostępu do tych pomieszczeń do celów prywatnych i nie ponosi za to żadnych opłat. Jednak zweryfikowanie tego czy szybka interwencja uzależniona jest od wskazania konkretnego budynku czy klatki schodowej. W skali spółdzielni jest wiele przykładów braku zainteresowania przez lokatorów wykorzystywaniem suszarni czy pralni zgodnie z ich przeznaczeniem. W takim przypadku na wniosek zainteresowanego lokatora spółdzielnia wynajmuje takie pomieszczenie za odpłatnością, która jest zaliczana do dochodów danej nieruchomości. Wynajmując w swoim budynku dodatkowe pomieszczenie przysparzamy mu środków finansowych na ewentualne remonty. Środki te nie są dochodem spółdzielni i muszą być rozliczone wyłącznie na potrzeby tego budynku. Dziękując za wskazanie problemu zapewniamy, że dokonamy przeglądu wszystkich takich pomieszczeń w skali całej spółdzielni aby takie praktyki wyeliminować. O efektach działań poinformujemy także na naszej stronie internetowej.
Gazeta Pomorska
10.02.2011
Dzwonię z bloku przy ulicy Łokietka 7 w Inowrocławiu. Na naszym trawniku leżą jeszcze liście, których nie wygrabiono jesienią. Sprawę zgłaszaliśmy administracji osiedlowej KSM. Nie doczekaliśmy się efektów. Dlatego tez o interwencje prosimy samego prezesa. Odpowiadamy: Odwrotnie podjęto interwencję. Jeszcze w dniu dzisiejszym trawnik zostanie uprzątnięty.
Express Inowrocławski
01.02.2011
Cztery ściany i jaMinął weekend. Wolnoć Tomku w swoim domku?
Czasy, kiedy kupowało się mieszkanie w bloku, a wszystko inne miało się lub dostawało za darmo, już dawno minęły. Teraz sytuacja odwróciła się o 180 stopni. Kupienie własnego lokum, choć to inwestycja dość kosztowna, jest jednak tylko początkiem całej serii wydatków i obowiązków. Bo dzisiaj już nic nie ma za darmo. Mało tego. Z roku na rok przybywa rzeczy, za które to lokator musi zapłacić, albo zrobić we własnym zakresie, czy mu się to podoba, czy nie. A gdyby jednak nie podobało mu się to na tyle, że mimo wszystko by nie chciał, to już spółdzielnia mieszkaniowa przypilnuje, żeby mu się chciało(…) Przeczytaj całośćUkryj
(…) Ostatnio, szczególnie uważnie przyjrzałem się temu, co statystyczny lokator „wielkiej płyty” musi sam zrobić, by KSM była z niego zadowolona i za co musi jeszcze jej lub też innym instytucjom zapłacić. Na pierwszym miejscu mojej listy są... kłódki na szafkach z licznikami energii elektrycznej. Jak wiadomo, kiedyś były one niezamknięte albo lokatorzy sami zrzucali się na kłódkę i rozdzielali do niej kluczyki. Teraz przyszły nowe czasy, więc wprowadzono nowe rozwiązania. Z dnia na dzień - nie mówiąc nic nikomu - w moim bloku pojawiły się nowe kłódki. Niestety, bez kluczyków i bez informacji, skąd je można wziąć.(…) (…)Kolejnym absurdem jest dzielenie piwnic na „sektory”, które lokatorzy w części bloków, szczególnie na Piastowskim, odgrodzili metalowymi drzwiami zamykanymi na klucze. Nie wiem, po co komu taka piwniczna „enklawa” i kto na to zgodę wydał, ale są one niezwykle popularne.(…) (…) Kolejne miejsca na mojej liście zajmują skrzynki pocztowe i klucze do nich, bo kiedy je zgubimy to nikt nam nie da duplikatów, tylko trzeba od razu ślusarza wzywać. Do tego dochodzą faktury wystawiane za przepchanie zlewu, choć lokal jest „spółdzielczy” (…)Każdy lokator powinien również pamiętać, że przynajmniej raz na miesiąc odrobić musi pańszczyznę w postaci zamiatania i mycia klatki schodowej. Jak tego nie zrobi, to mu oczywiście zabiorą mieszkanie. I można by tak jeszcze długo wyliczać, ale zwyczajnie szkoda na to papieru. Bo gdyby lokatorom zachciało się kontenery pod blokiem ogrodzić, żeby tych papierów wiatr po osiedlu nie rozwiewał, to też muszą za to sami z własnej kieszeni zapłacić.
Odpowiadamy:
Pozwolimy odnieść się tylko do tych fragmentów artykułu dotyczących spółdzielni mieszkaniowej. Kłódki na szafkach elektrycznych w klatkach schodowych – szafki są własnością spółdzielni ale do dostępu do nich upoważnione są tylko służby techniczne spółdzielni i energetyki. Nie będzie zatem kluczyków ani informacji skąd je wziąć. Należy w tym celu zadzwonić pod odpowiednie numery pogotowia spółdzielni lub energetyki. Zbyt często „domorośli elektrycy” doprowadzali do spięć i wyłączeń prądu w całym budynku. Jeżeli na skutek otwartej skrzynki dojdzie do porażenia prądem np. dziecka – kto weźmie odpowiedzialność za ten stan? Tzw. „sektory” w piwnicach są samowolką budowlaną nie akceptowaną ani przez spółdzielnie ani tym bardziej przez Straż Pożarną ze względu na utrudnienia komunikacyjne w razie pożaru. Może za pośrednictwem gazety i jej apelach lokatorzy pomni o swoje bezpieczeństwo zaczną odwrotnie demontować takie utrudnienia? W razie zagubienia kluczyków do skrzynki pocztowej tak jak również do wszystkich innych zamków trzeba wezwać ślusarza i nic w tym nadzwyczajnego. Faktury za przepchanie zlewu choć lokal jest „spółdzielczy”. Wszelkie remonty w mieszkaniach należą do lokatora bez względu na status mieszkania i to już od ponad 40 lat !!! Jak na razie sprzątanie klatek należy do lokatorów ale czynione są prace zmieniające ten stan. Nikt z tego tytułu, że ktoś nie sprząta klatki mieszkania nie zabiera. Takie stwierdzenie redakcji jest nieuprawnione. Wiatr rozsiewa te papiery po osiedlu których lokatorzy przez swoje „zaniedbanie” nie wrzucą do pojemnika. To, że grodzi się kontenery przed blokami należy poczytać za dbałość o estetykę i własne finanse ponieważ inni z kolei lokatorzy np. nie należący do spółdzielni z upodobaniem wrzucają tam swoje śmieci. Czynienie zarzutu z gospodarności wychodzi jak sądzimy po za kanony rzetelności. To, że płaci za to lokator? Pytamy zatem – czy właściciele prywatnych domków nie płacą za śmieci, wymianę zamka. Czy za darmo ktoś przepycha im zlew. Odpowiadamy – płacą – a na przykład za śmieci o wiele więcej.
Gazeta Pomorska
01.02.2011
Chce przypomnieć zarządowi spółdzielni mieszkaniowej, że chodnik między blokami spółdzielczymi przy ulicy Dubienka w Inowrocławiu od ulicy Wawrzyniaka do Dworcowej, pełen jest dziur. Oczekujemy też na wybudowanie chodnika do naszego bloku przy ulicy Dubienka 5. Postulat mieszkańcy skierowali do spółdzielni w roku ubiegłym. H.D. Przeczytaj całośćUkryj
Odpowiadamy:
Uprzejmie informujemy czytelnika, że chodnik przy ulicy Dubienka biegnący od ulicy Wawrzyniaka do ulicy Dworcowej jest w około 2/3 własnością miasta. Skierujemy wniosek do Urzędu Miejskiego aby ująć go w tegorocznym planie inwestycyjnym. Spółdzielnia wyraża gotowość partycypowania w kosztach. O decyzjach poinformujemy.
W tegorocznym planie na budynku przy ulicy Dubienka 5 przewidziany jest remont dachu. Uznaliśmy, że jest to konieczność ze względu na jego stan techniczny oraz szkody jakie wyrządza każdy nawet niewielki opad. Wizerunkowo zapewne lepszy byłby chodnik przed budynkiem ale rozsądniej jest zabezpieczyć i zmodernizować sam budynek. W przypadku oszczędności na innych zadaniach rozważymy możliwość położenia nowego chodnika przed nieruchomością.
Gazeta Pomorska
30.12.2010
Dzwonię z Domu Złotej Jesieni przy Szarych Szeregów w Inowrocławiu. Panuje u nas chłód. Wentylacja zamiast wyciągać wtłacza do domu zimne powietrze., bo coś jest z nią nie tak. Rozmowa z nasza administracją jest bezskuteczna. Mamy też problem z zamkiem drzwi wejściowych od strony biblioteki. Żadne monity nie pomagają. Przeczytaj całośćUkryj
Odpowiadamy:
Na działanie wentylacji grawitacyjnej nikt nie ma wpływu. Corocznie jest sprawdzana w każdym budynku przez uprawnione osoby czyli kominiarzy i w wypadku wadliwego działania fakt ten został by zgłoszony administracji osiedlowej – jednak takiego zgłoszenia przez kominiarzy nie było.(wentylacja była sprawdzana w tym budynku w lipcu 2010) Przy bardzo niskich temperaturach i dużych różnicach ciśnień może się zdarzyć sytuacja, że chwilowo nastąpi odwrócenie ciągu powietrza. Jednak są to sytuacje niezwykle rzadkie. To zgodnie z prawem fizyki ciepłe powietrze z budynku powinno grawitować w stronę otworu wentylacyjnego stopniowo wymieniając powietrze w pomieszczeniu. Ponadto wrażliwość na odczuwanie chłodu jest przez każdego z nas różna. Jest prawdą, że osoby w starszym wieku są mniej tolerancyjne na zimno i chłód i to może być przyczyną takiego odczuwania temperatury.
W trybie odwrotnym administracja dokona naprawy lub wymiany zamka. Za niedogodność z tym związaną przepraszamy.
Gazeta Pomorska
27.12.2010
Mieszkam w bloku przy ulicy Wiejskiej 46 w Kruszwicy. Kilka tygodni temu jakaś firma rozpoczęła remont klatki schodowej. Tydzień temu prace zostały przerwane, a my zostaliśmy z brudną klatką schodową i pooklejanymi drzwiami do mieszkań, słowem z wielkim bałaganem. Administracja nawet nie potrafi poinformować lokatorów jak długo i dlaczego tak długo to trwa. Przeczytaj całośćUkryj
Odpowiadamy:
Remont klatki schodowej przy Wiejskiej 46 w Kruszwicy zaplanowany był na grudzień br. Wiązało się to ze zgromadzeniem odpowiedniej ilości środków. Remont wykonywany jest przez Zakład Usług Konserwacyjno Remontowych Spółdzielni. Ze względu na technologię, niemożliwe było zakończenie remontu przed Świętami. Nieprawdą jest, że lokatorzy nie zostali poinformowani o stanie zaawansowania prac i przewidywanym terminie ich zakończenia. Pracownik spółdzielni osobiście informował lokatorów. Nieprawdą jest, że na klatkach był bałagan. Klatki zostały przed Świętami posprzątane. Zostawiono tylko folie na drzwiach wejściowych do mieszkań, ponieważ po świętach prace będą kontynuowane. Zakończenie przewidywane jest około połowy stycznia 2011 roku.
Gazeta Pomorska
17.12.2010
Spółdzielnia mieszkaniowa teraz mówi, aby nie… oszczędzać ciepła. Dlaczego nie myślano o tym kilka lat wcześniej. Wtedy kiedy ZEC-owi nie zależało by sprzedać więcej ciepła. Miałem w mieszkaniu letnie grzejniki, a była to wina dostarczyciela ciepła. Przeczytaj całośćUkryj
Odpowiadamy:
Spółdzielnia nie twierdzi aby nie oszczędzać ciepła, twierdzi tylko aby czynić to racjonalnie. Pisaliśmy o tym wcześniej ale jeszcze raz powtarzamy – spółdzielnia jest tylko pośrednikiem w dostarczaniu ciepła do mieszkań i nie zarabia na tym ani grosza. Zdecydowana większość węzłów cieplnych znajdujących się w naszych budynkach należy do ZEC-u jako dostarczyciela ciepłej wody i centralnego ogrzewania. Nie możemy w żaden sposób ingerować w to jakie jest zapotrzebowanie poszczególnych lokatorów na ciepło w ich mieszkaniach a problemy z brakiem odpowiedniej temperatury dostarczanego ciepła należą szczęśliwie do historii.
Gazeta Pomorska
17.12.2010
Dzwonię w sprawie ogrzewania w KSM. Nie dostaję ani grosza za oszczędzone ciepło. Dlaczego? Bo nie oszczędzam. Nie chodzę w czterech swetrach na sobie bo w domu mam ciepło. Takich ludzi jak ja jest większość. Uważam, że to nam spółdzielnia powinna płacić za to, że robimy wszystko, aby w budynkach nie pojawiły się: wilgoć i grzyb. Uważam, że spółdzielnia powinna zrobić wszystko aby zmusić lokatorów do ogrzewania swych mieszkań. Przeczytaj całośćUkryj
Odpowiadamy:
Czasy kiedy można było kogoś zmuszać do określonych zachowań już dawno minęły. Nie ma czytelnik racji, że lokatorów, którzy nie oszczędzają jest większość. Jest zdecydowanie odwrotnie. Obowiązek dbania o poszczególne mieszkania w budynku należy do ich właścicieli a nie do Spółdzielni. W przypadku właścicieli o wyodrębnionym statusie własności do lokatora należy także odpowiedni ułamek części wspólnych np. korytarza czy piwnicy o które także powinny dbać.
Gazeta Pomorska
09.12.2010
Mieszkam w bloku przy Łokietka 39 w Inowrocławiu. Mam podstawy by sądzić, że w wyniku zainstalowania mierników ciepła niektórzy lokatorzy przykręcają kurki kaloryferów. Ci, którzy należycie ogrzewają swoje mieszkania płacą więc jakby podwójnie – za siebie i innych. Przeczytaj całośćUkryj
Odpowiadamy:
Niestety trzeba przyznać rację lokatorowi. Ideą zainstalowania podzielników ciepła było, aby każdy płacił za swoje zużyte ciepło. Tak w zdecydowanej większości jest ale niestety jak to w życiu każde najlepsze założenia w wyniku opatrznego zrozumienia takiej idei czy wręcz zwykłej nieuczciwości sąsiadów zostaje wypaczone ze szkodą dla kogoś. Mamy pojedyncze sygnały od lokatorów, że ich sąsiedzi chodzą w podwójnych swetrach grubo ubrani aby tylko po okresie rozliczeniowym odebrać sporą nadpłatę. Niestety dzieje się to „na rachunek” ich sąsiadów. Ciepło z lokalu ogrzewanego przenika do lokali o niższej temperaturze niejako je dogrzewając. Ku przestrodze tych którzy „oszczędzają”, ubocznym skutkiem niedogrzania ich pomieszczeń będzie w najbliższej przyszłości wilgoć i pojawi się zagrzybienie. Muszą pamiętać o tym ci wszyscy którzy takie praktyki stosują. Pozaklejane dodatkowo ciągi wentylacyjne w pomieszczeniach zbyt chłodnych – aby ciepło nie uciekało - dopełnią reszty. Nikt nie liczy, że koszty usunięcia wilgoci i zagrzybienia będą o wiele wyższe niż pozorne oszczędności na cieple nie mówiąc o „walorach” estetycznych. Jesteśmy przekonani, że i DLA ZDROWIA takie postępowanie nie jest racjonalne. Ewentualne wydatki w aptece szybko zneutralizują nasze „oszczędności”. Wszystkie budynki KSM w Inowrocławiu są po termomodernizacji. Z tego tytułu na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat ilość kupowanego ciepła zmniejszyła się o połowę. Nie ma żadnego uzasadnienia „dodatkowo” oszczędzać. Jednak apele nic nie pomogą jeżeli nie działa zdrowy rozsądek.
Gazeta Pomorska
08.12.2010
Teraz zimą ulice i chodniki należące do miasta Inowrocław sa bardzo dobrze posprzątane. Natomiast w alejkach i na chodnikach Kujawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej jak zwykle jest katastrofa. Jest błoto i chlapa, której nikt nie usuwa, bo dozorcy nawet nie nadążają. Przeczytaj całośćUkryj
Odpowiadamy:
Przez cały okres dotychczasowej zimy jest to jedyny sygnał tego rodzaju i nie wiadomo czy na pewno dotyczy chodników należących do KSM. Niestety czytelnik nie wskazał jakiego rejonu dotyczy jego uwaga. Taki sygnał jest zbyt ogólny, żeby się do niego ustosunkować. Spółdzielnia zajmuje obszarowo prawie pół Inowrocławia i może się gdzieś znaleźć przypadek, że śnieg nie został usunięty w całości. Epatowanie czytelników stwierdzeniami typu „katastrofa” jest nieadekwatne i nie odpowiadające rzeczywistości a chowanie się za anonimowością nie jest wielkim wyczynem i odwagą.
Express Inowrocławski – wydanie internetowe
30.11.2010
My się zimy nie boimy
Minął weekend. Nawet mróz potrafi rozgrzać do czerwoności. Zima zbliża się wielkimi krokami. A wraz z nią coraz głośniej rozlega się dzwonienie zębami, choć może nie do końca z zimna. Owo dzwonienie dochodzi z mieszkań Kujawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Przeczytaj całośćUkryj
Ubiegłoroczna, ciężka zima nie pozwoliła oszczędzać za bardzo na ogrzewaniu w domach. Dopiero teraz okazuje się, ile ona tak naprawdę kosztowała
W miniony weekend po raz pierwszy w tym roku odkręciłem ciepło w kaloryferach. Jako człowiek po czterdziestce, muszę bowiem dbać o uzębienie, a grube kalesony i ciepłe swetry już nie wystarczały. I nie chodzi o to, że nie mam już kolejnych swetrów, tylko o to, że nikt w tym mieście nie potrafi tak skutecznie nauczyć oszczędzania, jak robi to spółdzielnia. Rok temu, gdy przez przypadek przegapiłem odwiedziny człowieka odczytującego zużycie ciepła, KSM przysłała mi liścik, który kosztował mnie 720 złotych. Nic więc dziwnego, że gdy teraz mam podejść do grzejnika i przekręcić termostat o kolejną kreskę, to ręce mi się trzęsą, zęby dzwonią, a kalesony z tyłka spadają. Innym zresztą też. Bo mało kto wychodząc z domu wyłącza telewizor z sieci albo wyciąga ładowarkę od telefonu komórkowego z gniazdka, ale kaloryfery zakręcają chyba wszyscy. Jakby tego było mało, spółdzielnia nawyk uczenia lokatorów oszczędzania ciepła opanowała do perfekcji.
Z roku na rok, gdy ludzie coraz mniej go zużywają, KSM obniża miesięczne zaliczki, które odprowadza się wraz z czynszem. Efekt jest taki, że jakbyś człowieku nie oszczędzał i tymi zębami dzwonił, to i tak za rok dopłatę masz jak w banku. Nawet gdyby dom nie był wcale ogrzewany, to rachunek i tak przyjdzie za to, że odwiedził nas przedstawiciel, który te podzielniki obejrzy. Z czegoś firmie, której pracownicy chodzą po mieszkaniach, trzeba przecież zapłacić. (…) Odpowiadamy: O odczycie podzielników ciepła informujemy z dużym wyprzedzeniem 2 – 3 tygodniowym.. Firmy odczytujące zostawiają swoje namiary telefoniczne na klatkach schodowych, więc każdy kto nie może w danym terminie być w domu, może ustalić inny termin dogodny dla siebie. Na ponad 16 tysięcy lokali jest zaledwie kilka przypadków, że lokator zaniedba ten obowiązek. Jeżeli zatem nie można odczytać stanu podzielników w mieszkaniu, z powodu:
- nieobecności użytkownika,
- nie udostępnienia przez niego mieszkania, mimo prawnie skutecznego zawiadomienia,
- uszkodzenia podzielników więcej niż w jednym pomieszczeniu,
- demontażu podzielników przez użytkownika,
koszty zmienne ogrzewania ustala się w wysokości najwyższego kosztu zmiennego ogrzewania w budynku przeliczonego na 1 m2 i powiększonego o współczynnik 1.3. Rzeczony liścik, który kosztował lokatora 720 zł był lub mógł być spowodowany takim przeliczeniem zużycia ciepła. Szczegółowe wyjaśnienia zawarte są w
„Regulaminie rozliczania kosztów dostawy ciepła do budynków i dokonywania rozliczeń z użytkownikami lokali za centralne ogrzewanie i podgrzanie wody w Kujawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej w Inowrocławiu" Zachęcamy do przeczytania regulaminu, który dostępny jest na naszej stronie internetowej
www.ksmino.pl/podstawy prawne.
Pragniemy podkreślić, że Kujawska Spółdzielnia Mieszkaniowa jest tylko pośrednikiem między lokatorem a dostawcą ciepłej wody i centralnego ogrzewania i nie zarabia na tym ani złotówki. Twierdzenie zatem, że spółdzielnia skutecznie uczy jak oszczędzać jest nieuprawnione. Ilość zużytego ciepła zależy wyłącznie od lokatorów. Wysokość opłat pobieranych od użytkowników lokali ustala się w taki sposób, aby zapewniały wyłącznie pokrycie ponoszonych przez Spółdzielnię kosztów zakupu ciepła które dzielą się na:
koszty stałe:
- za zamówioną moc cieplną dla c.o. i c. w.
- za usługę przesyłową dla c.o. i c. w.
- abonament za przyłącze (punkt) za c.o. i c. w.
i zmienne:
- za energię cieplną wykazaną na ciepłomierzu
- za usługę przesyłową energii cieplnej dostarczonej do węzła cieplnego budynku, w którym zainstalowany jest ciepłomierz.
Koszty i taryfy opłat za ciepłą wodę i centralne ogrzewanie ustalane są przez dostawcę tych mediów.
Na dowód, że twierdzenia lokatora dodatkowo są nieuprawnione informujemy, że za sezon 2008/20009 spółdzielnia wypłaciła lokatorom w formie nadpłat ca centralne ogrzewanie kwotę ponad 3 mln 600 tys. zł a otrzymała w formie niedopłat kwotę około 600 tysięcy zł. Zarząd KSM życzy „zmarzniętemu” lokatorowi mimo wszystko wiele zdrowia.
Gazeta Pomorska
15.11.2010
Mieszkam w bloku przy ulicy Krzywoustego 17B w Inowrocławiu. W gablocie, za szybą, wisi ulotka wyborcza. Dlaczego pozwala się na agitację na tablicy ogłoszeń. Przeczytaj całośćUkryj
Odpowiadamy:
Ulotki na tablicach ogłoszeniowych w klatkach schodowych w budynkach umieszczone są tam za zgodą Spółdzielni. Za ich umieszczenie KSM pobiera opłaty zgodnie z cennikiem. Płacą za nie prywatnie osoby zamieszczające swoje ulotki wyborcze lub ich komitety wyborcze po podpisaniu stosownej umowy. Chcąc wyjść naprzeciw oczekiwaniom związanych z wyborami samorządowymi i uniknąć bezładu a często najzwyklejszego bałaganu związanego w rozklejaniem gdzie popadnie ulotek wyborczych, Zarząd KSM podjął decyzję o udostępnieniu tablic ogłoszeniowych. Dzisiaj jest to związane z wyborami ale identyczne zasady obowiązują także innych „reklamodawców” jak banki, firmy usługowe itp. Jeżeli więc Spółdzielnia pozyska z takich akcji określone środki to będą one służyły członkom spółdzielni. Zgodnie z przepisami samowolnie nie wolno umieszczać na klatkach schodowych żadnych ogłoszeń. Jedynym miejscem gdzie można zrobić to bezpłatnie jest wrzucenie ulotki do skrzynki pocztowej.
Gazeta Pomorska
26.10.2010
O godzinie 8.00 PGKiM wywiozło na Rąbinie śmieci z kontenera. Ale zaraz zostały tam wrzucone liście i znów było pełno. Czy spółdzielnia mieszkaniowa nie słyszała o segregacji śmieci. Przeczytaj całośćUkryj
Odpowiadamy:
Doceniając troskę czytelnika o segregację śmieci informujemy, że zawsze zamawiamy specjalne kontenery na tego typu odpady. Nie zawsze jest to jednak w danym momencie możliwe ze względu na brak wystarczającej ich ilości. Sporadycznie może się więc zdarzyć, że liście trafią do kontenera na śmieci ze względu również na fakt rozwiewania wcześniej usypanych kopców przez wiatr, czyniąc pracę bezużyteczną. Zwrócimy jednak uwagę administracjom osiedlowym aby tego typu praktyki zostały wyeliminowane.
Gazeta Pomorska
20.10.2010
Mieszkańcy obawiają się, że pod ich dom nie podjadą ratownicy.
WSPÓLNOTA PO INOWROCŁAWSKU
Przeczytaj całośćUkryj
Od kilku dni pod blok przy ul. Kusocińskiego 9 w Inowrocławiu nie podjedzie nawet śmieciarka. Stojący na Rabinie budynek został z każdej strony opalikowany.
Wpierw metalowe słupki od strony jezdni oraz od alejki przy wieżowcach wmurowała spółdzielnia mieszkaniowa. W piątek trzy podobne słupki zainstalowała od strony targowiska Manhattan sąsiadująca z nami wspólnota, odcinając ostatecznie dojazd pod nasz blok – mówią mieszkańcy z Kusocińskiego 9.(….) Jeszcze 10 lat temu blokiem administrowało wojsko.(…) Jej członkowie przyznają dziś, że sprzedaż mieszkań i ułamkowych udziałów w obiekcie odbyła się mówić oględnie nie tak jak powinna. Budynek zbyto po obrysie. Przylegający do niego teren nie jest naszą własnością i to jest główna przyczyna obecnych problemów. (…)
Odpowiadamy:
Kujawska Spółdzielnia Mieszkaniowa informuje, że za ten stan rzeczy jak zresztą przyznają to sami mieszkańcy wspólnoty Kusocińskiego 9 winna jest była administracja wojskowa (Wojskowa Agencja Mieszkaniowa) a dzisiaj sama wspólnota. Kujawska Spółdzielnia Mieszkaniowa już w roku 2003 złożyła WAM propozycję wykupu sąsiadujących działek po niewygórowanej cenie i na dogodnych warunkach. Propozycja została odrzucona. Ponawiała ją później - jednak bez rezultatu. Rozwiązanie prozaicznych potrzeb - gdzie ustawić kontener na śmieci i jak do niego dojeżdżać, gdzie zamontować trzepak na dywany nie mówiąc już o piaskownicy dla dzieci itp. nie mogło być w związku z tym przez wspólnotę rozwiązane. Spółdzielnia postara się pomóc w rozwiązaniu problemów m. in. z wyrzucaniem śmieci i usankcjonuje zasady użytkowania terenu wokół budynku wspólnoty. Jako KSM liczymy tylko na konstruktywne podejście zarządu wspólnoty i do swoich sąsiadów ze wspólnoty Kusocińskiego 5 i do właściciela terenu jakim jest Spółdzielnia.
Express Inowrocławski
24.08.2010
Czas na zaciskanie pasa Kujawska Spółdzielnia Mieszkaniowa wprowadza nowe, niestety, wyższe opłaty.(-) Przeczytaj całośćUkryj
Odpowiadamy:
To nie Kujawska Spółdzielnia Mieszkaniowa wprowadza nowe wyższe opłaty a Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej i Zakład Energetyki Cieplnej w Inowrocławiu. KSM jest tylko pośrednikiem w zbieraniu tych opłat. Tak dzieje się także w przypadku zimnej i ciepłej wody. Wytwarzanie atmosfery w tytule i sugerowanie czytelnikom, że winna podwyżek jest KSM jest nieuczciwe i wprowadzające w błąd. Nie oczekujemy sprostowania ale też nie możemy pozwolić na to aby z taką łatwością przechodzono obok nieprawdy. Wymienione w artykule opłaty nie są od KSM zależne. Jeżeli zostaną podniesione opłaty zależne od Spółdzielni to tytuł taki może być uprawniony. Nader często jednak mamy do czynienia z podwójną mentalnością. Zrozumiałym jest, że nikt z nas nie lubi podwyżek ale w firmach które to czynią pracują nasi rodzice, rodzeństwo, znajomi, którzy co też zrozumiałe chcieliby aby ich firmy były stabilne finansowo i aby mieli zapewnioną pracę a i bez znaczenia nie jest np. wysokość ich zarobków. Zdecydowana większość podwyżek jest tylko pochodną wzrostu obciążeń niezależnych ani od tych firm ani od spółdzielni. Zapowiadana podwyżka podatku VAT – w przypadku np. spółdzielni mieszkaniowych jest czynnikiem kosztotwórczym (spółdzielnie nie mogą go odliczyć) powoduje niezależne od woli i chęci korekty opłat.
Gazeta Pomorska
23.08.2010
Mieszkam w bloku przy ulicy Wojska Polskiego 1 w Inowrocławiu. Od wielu dni bezskutecznie monituje w spółdzielni w sprawie braku ciepłej wody. Kiedy wreszcie doczekamy się skutecznych działań w tej sprawie. Przeczytaj całośćUkryj
Odpowiadamy:
Przykro to stwierdzić ale nasz czytelnik mija się z faktami. Ustalono, że ciepłej wody nie było krótko we wtorek 17 sierpnia br. i to na skutek wymiany zaworu w budynku. Wymiana wiązała się z koniecznością odpowietrzenia instalacji w innych mieszkaniach w pionie. Niestety nie zastano jednego z lokatorów. Wejście do mieszkania nastąpiło następnego dnia tj. w środę 18.08.br i od tego momentu nie było problemów z ciepłą wodą. Nie trwało to zatem kilka dni jak sugeruje czytelnik tylko kilkanaście godzin i było uzasadnione technicznie., Wpływu na obecność lokatorów w swoich mieszkaniach nie mamy.
Gazeta Pomorska
28.06.2010
Mieszkam w bloku KSM. Opłaty za mieszkania są coraz wyższe, a emerytury jeśli rosną, to symbolicznie. W związku z tym mam pytanie do Prezesa KSM – czy z naszych pieniędzy musimy utrzymywać osiedlowe kluby kultury w Inowrocławiu? Ja uważam, że nie. Nie tylko dlatego, ze działają słabo, ale z tej racji, że obowiązek ich działalności powinien spoczywać na Urzędzie Miasta. Przeczytaj całośćUkryj
Odpowiadamy:
Uprzejmie informujemy, że działalność klubów finansowana jest nie z opłat czynszowych a z pożytków z wynajmu lokali będących własnością Spółdzielni choć Ustawa dopuszcza możliwość ponoszenia kosztów takiej działalności przez członków Spółdzielni. Sprawy te reguluje Ustawa o spółdzielniach mieszkaniowych (art. 4 p. 5) i Statut spółdzielni. Przy bardzo skromnej ofercie kulturalnej proponowanej przez inne instytucje, kluby osiedlowe są jedynymi placówkami, które lukę tą wypełniają. Miasto posiada tzw. kwalifikowane formy działalności kulturalnej – teatr, galeria miejska, biblioteki. Kluby osiedlowe na stałe wrosły w pejzaż osiedlowy. Przez wszystkie lata przewinęło się przez nie tysiące mieszkańców Inowrocławia. Z działalności klubów korzystają najmłodsi i najstarsi. Kluby osiedlowe oferują bardzo bogatą ofertę wszelakich form działalności kulturalnej, sportowej, kół zainteresowań itp. Jest to miejsce spotkań wszystkich pokoleń mieszkańców naszych osiedli. Są to setki różnego rodzaju imprez. Na szczegóły zapraszamy na stronę www.ksmino.pl lub bezpośrednio na strony internetowe klubów osiedlowych.
Express Magazyn Inowrocław
18.06.2010
Kłopoty spółdzielcy – Dzwonię z Rąbina. Przeczytałam artykuł na temat rozliczania ogrzewania i wody. Zaliczam się do grupy lokatorów, którzy dopłacają. Raz musiałam do centralnego dopłacić 900 zł. Zwróciłam się do Spółdzielni o założenie mniejszego grzejnika w największym pokoju, bo taki duży jest mi niepotrzebny. Mam wymienione okna na nowe, szczelne, blok przeszedł termomodernizację, więc w mieszkaniu jest ciepło. A te kaloryfery zakładano w 1984 roku i były dziurawe okna a blok nie był ocieplony. Niestety dyrekcja KSM nie wyraziła zgody na zmniejszenie liczby żeberek i zmniejszenie w ten sposób kosztów ogrzewania. Tak samo jest z wodą. Płacę horrendalne sumy a słyszę, że sąsiedzi mają rachunki na poziomie niespełna 40 zł. Widać, że spółdzielnia nie panuje nad tym, jak lokatorzy korzystają z wody oraz ogrzewania i nie potrafi tej sprawy sprawiedliwie rozwiązać. Przeczytaj całośćUkryj
Odpowiadamy:
Informujemy, że w skali całej Spółdzielni za sezon 2008/2009 rok było ponad 3 600 tys. nadpłat a tylko około 600 tys. dopłat z tytułu kosztów c.o. Czytelniczka jak sama podkreśla znajduje się w tej drugiej grupie. Wielkość grzejnika nie ma aż takiego znaczenia gdy zamontowany jest termoregulator i to sam lokator decyduje jaką temperaturę chce mieć w mieszkaniu. Grzejniki i ich wielkość w poszczególnych pomieszczeniach składają się na jeden spójny system energetyczny danej nieruchomości. Spółdzielnia nie ma też żadnego wpływu na ilość zużywanej wody – to również zależy od potrzeb lokatorów danego mieszkania. Rozwiązania które funkcjonują w Kujawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej są identyczne jak w bardzo wielu innych spółdzielniach i sami lokatorzy decydują jak korzystają z wody oraz ogrzewania. Zapraszamy jednak czytelniczkę do spółdzielni. Przeanalizujemy jej problem i może na tej podstawie będzie mogła podjąć jakieś racjonalne kroki aby zmniejszyć swoje koszty.
Gazeta Pomorska
10.06.2010
Mam sugestię w związku z artykułem dotyczącym sprzątania w kujawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Proponuję, żeby Prezes przeprowadził sondaż wśród mieszkańców. Może okazać się, że większość jest za tym, by płacić za sprzątanie klatek schodowych. (….) Przeczytaj całośćUkryj
Odpowiadamy:
Kujawska Spółdzielnia Mieszkaniowa kilka ankiet przeprowadziła. Pierwsze wyniki nie są zachęcające. Bardzo wielu lokatorów chce dalej sprzątać klatki schodowe i nie płacić. Problem jest w tym, że powinni się zgodzić wszyscy lokatorzy danego budynku. Jak bowiem przeprowadzić sprzątanie gdy na każdym piętrze nie zgodzi się jedna osoba. (nie posprzątać jej „kawałka” schodów i klatki a sąsiadowi z naprzeciwka posprzątać). Stawia się pytania - dlaczego pozostali, którzy wyrażą akces mieli by płacić za innych, którzy też z tej klatki korzystają a nie chcą płacić za sprzątanie. Takich dylematów jest o wiele więcej i nie jest to tylko piętrzenie problemów. Dzisiejszy stan prawny powoduje, że wyodrębnienie własnościowe lokali narzuca obowiązek uzyskiwania zgody od takich lokatorów dotyczących każdej podejmowanej czynności związanej z nieruchomością. Nie chcemy niczego narzucać siłą, chcemy demokratycznie zapytać lokatorów czy wyraziliby zgodę na konkretne rozwiązania. Twierdzenie niektórych, że inne spółdzielnie sobie z tym poradziły nie jest do końca prawdziwe. Jest bardzo różnie. Jedne spółdzielnie korzystają z usług firm zewnętrznych ale lokatorzy są bardzo z tego niezadowoleni ponieważ jakość świadczonych usług jest nie najlepsza i nie są to usługi tanie. Inne zatrudniają własne sprzątaczki i również nie wychodzi to tanio (12 zł od mieszkania miesięcznie) choć zdecydowanie lepiej jakościowo. Bardzo wiele spółdzielni zachowuje status sprzątania przez własnych lokatorów, ponieważ próby z firmami zewnętrznymi zakończyły się niepowodzeniem. Na 20 spółdzielni mieszkaniowych w których sprawdziliśmy jakie rozwiązanie funkcjonuje, w 15 z nich sprzątają sami lokatorzy którzy twierdzą, że szkoda ich pieniędzy za byle jaką robotę, którą wykonują firmy z zewnątrz. Lokatorzy, którzy np. z racji wieku nie są w stanie sprzątać, korzystają z pomocy sąsiedzkiej lub na własną rękę wynajmują kogoś do posprzątania ich kawałka klatki schodowej.
Jesteśmy otwarci na inicjatywy mieszkańców ale jak wspomnieliśmy wyżej niczego nie będziemy z góry narzucać. Jakimś rozwiązaniem byłyby na początek inicjatywy własne lokatorów danej nieruchomości aby skorzystać z firmy sprzątającej a Spółdzielnia pośredniczyła by w wszystkich sprawach formalnych. Tylko jaki przyjąć poziom reprezentatywności dla danej nieruchomości – 50%, 75 % czy zwykłej większości w imieniu wszystkich lokatorów. Pewien consensus pozwoliłby na podjęcie stosownych kroków w całej spółdzielni… ale jak to w życiu - interesów ponad 16 tysięcy lokatorów pogodzić się nie da.
Gazeta Pomorska
27.05.2010
Na zewnątrz jest 18 stopni a w budynkach KSM włączone jest ogrzewanie. Teraz grzeją a potem prezes powie, że nie będzie zwrotów za ciepło. Przeczytaj całośćUkryj
Odpowiadamy:
Sygnał jest typowym przykładem tego, że nie da się wszystkich pogodzić. Tyle ile mamy telefonów przeciw tyle i za ogrzewaniem. Zmienna aura powoduje, że jest kilka godzin w ciągu dnia cieplej ale ranki, popołudnia i wieczory są bardzo chłodne. W praktyce obserwujemy bardzo szczegółowo prognozę pogody i posiłkujemy się informacjami od innych podmiotów do których również dostarczane jest ciepło. Na dzień 27.05.br zdecydowana większość budynków w Inowrocławiu nie należących do KSM jest ogrzewana. Chcemy jednak uspokoić czytelnika i dopowiedzieć, że wszystkie budynki mieszkalne należące do Spółdzielni mają zewnętrzne czujniki temperatury odcinające dopływ ogrzewania do budynku przy odpowiednio wysokiej temperaturze. Nigdy nie padło stwierdzenie, że nie będzie zwrotów za ciepło. Stwierdzono tylko, że mogą być nieco niższe.
Gazeta Pomorska
25.05.2010
Zbliżają się wybory w KSM. Dziwne jest to, że nie ma publicznych informacji o terminie zebrania, dostarczane są tylko imienne zaproszenia. Czyżby wracał komunizm a demokracja odchodziła do lamusa. Co na to prezes KSM? Przeczytaj całośćUkryj
Odpowiadamy:
Uprzejmie przypominamy, że informacja o terminie poszczególnych części Walnego Zgromadzenia w Kujawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej dostarczone zostały osobiście i za pokwitowaniem każdemu członkowi Spółdzielni co zresztą potwierdza w swojej wypowiedzi sam czytelnik. Tym samym Spółdzielnia zgodnie z prawem zadbała o to aby każdy otrzymał zawiadomienie. Nie ma bardziej bezpośredniej formy informowania w takich wypadkach. Zawiadomienia takie zgodnie ze Statutem Spółdzielni i Ustawą o spółdzielniach mieszkaniowych zostały dostarczone wszystkim członkom na 21 dni przed pierwszą częścią Walnego Zgromadzenia.
Express Inowrocławski
18.05.2010
(…) Lokatorzy mieszkań administrowanych przez KSM mają już dość zimna. Chcemy ciepłych kaloryferów (…) Przeczytaj całośćUkryj
Odpowiadamy:
Majowa aura nikogo nie rozpieszcza. Duże wahania temperatury i niepotykane w tym okresie opady deszczu w całej Polsce a także silne wiatry powodują, że odczuwamy duży dyskomfort cieplny. Po wyjątkowo długiej i uciążliwej zimie Spółdzielnia jak i inni odbiorcy dokonała odłączenia ciepła do budynków w dniu 28.04.br. Po tym okresie mieliśmy kilka dni bardzo ciepłych i nic nie zapowiadało, że to się zmieni. Jednak na skutek nagłego spadku temperatury i w związku z licznymi prośbami lokatorów w dniu 6 maja ponownie włączyliśmy ogrzewanie, które trwało do 12 maja. Nie bez znaczenia jest w takich przypadkach aspekt ekonomiczny czyli troska o portfele lokatorów. Gdyby kaloryfery były ciepłe przy wysokiej temperaturze zewnętrznej spotkalibyśmy się z zarzutem, że nie dbamy o wspólne pieniądze. Bardzo sprzyjająca pogoda nie zapowiadała kolejnego ochłodzenia, które nadeszło w ostatnich dniach. Ponowne włączenie ogrzewania nastąpiło w dniu 17 maja br. Trudno przy tak zmieniającej się pogodzie stwierdzić jak długo ma to potrwać. Nie było naszą intencją co zarzucają niektórzy niewłączanie ogrzewania. Chcieliśmy mieć tylko pewność, że nie robimy tego zbyt pochopnie ponieważ po ostatnim włączeniu w dniu 6 maja mieliśmy wiele głosów dezaprobaty dlaczego grzejemy. Jak z tego widać interesy samych członków są często sprzeczne i trudno wyważyć racje.
Gazeta Pomorska
21.04.2010
Przy siedzibie spółdzielni mieszkaniowej w Inowrocławiu jest zielona oaza. Należałoby jednak przyciąć drzewa i krzewy, bo zasłaniają kamerę, która jest tam zamontowana. Zresztą całe osiedle się zmienia a siedziba spółdzielni to nadal ostoja komunizmu. Przeczytaj całośćUkryj
Odpowiadamy:
Łączenie pięknych wierzb przed budynkiem spółdzielni jako oazy zieleni z ustrojem politycznym jest dużym nadużyciem. Uspokajamy czytelnika – nic nie zasłania kamerze widoczności. Dziękujemy za dostrzeżenie pozytywnych zmian na naszych osiedlach. Mamy nadzieję, że gdy w niedługim czasie zmieni się estetyka otoczenia budynku spółdzielni, także te zmiany zostaną dostrzeżone i docenione.
Gazeta Pomorska
24.03.2010
Kto powinien sprzątać klatki schodowe w blokach. Może kosztem rozbudowanej administracji zatrudnić sprzątaczki?(….) Przeczytaj całośćUkryj
Odpowiadamy:
Odpowiedź na to pytanie znajdzie Pani/Pan w „Regulaminie porządku domowego i zasad współżycia użytkowników lokali w KSM Inowrocław” - www.ksmino.pl/postawy prawne a szczególnie w treści § 11 (wyciąg) (….) B. Obowiązki użytkowników lokali
§ 11
1. Obowiązek utrzymania czystości w klatkach schodowych i korytarzach należy do użytkowników. Przez utrzymanie czystości w klatkach schodowych i korytarzach należy rozumieć:
- zamiatanie posadzek, schodów i korytarzy,
- mycie posadzek schodów i korytarzy przynajmniej raz w tygodniu,
- okresowe - w miarę potrzeb - mycie okien, lamperii, poręczy i drzwi wejściowych do mieszkań.
2. Harmonogram utrzymania czystości w klatkach schodowych ustalają użytkownicy lokali w tych klatkach schodowych, we własnym zakresie. (….)
Wyjaśniamy dodatkowo, że ta część czynszu, która jest zależna od Spółdzielni należy do jednej z najniższych w znanych nam spółdzielniach mieszkaniowych w woj. kujawsko-pomorskim. Zapewniamy także, że i liczebnie i pod względem struktury zatrudnienia nie odbiegamy od innych spółdzielni. Stan zatrudnienia jest pochodną potrzeb i wymagań jakie musimy spełnić dbając o tak olbrzymi majątek. Ze względu na rozległość usytuowania budynków Spółdzielni – oprócz Inowrocławia - Janikowo, Pakość, Kruszwica, Gniewkowo, Dulsk, Janocin, Jezuicka Struga, Kościelec, Tuczno i Złotniki Kujawskie, zobowiązani jesteśmy zapewnić obsługę również w tych miejscowościach. To musi powodować zwiększone zatrudnienie. Na sprzątanie klatek przez osoby czy firmy z zewnątrz musieli by zgodzić się wszyscy lokatorzy danego budynku. Takie próby były już czynione i nie spotkały się z aprobatą a w znanych nam przypadkach w budynkach innych zarządców poziom świadczonych usług był lub jest - mówiąc elegancko „nienajlepszy”.
Gazeta Pomorska
10.03.2010
Zapraszamy pana prezesa KSM… do obchodu terenu wokół wieżowca na ul. Kopernika 1,3 i 5. Tu jest okropny brud, dziury, brakuje krawężników. Dodatkowo nie ma miejsc parkingowych. Samochody rozjeżdżają trawniki…(…) Przeczytaj całośćUkryj
Odpowiadamy:
Przyznajemy, że po zimie wszyscy mamy wrażenie, że jest bardzo brudno i niestety w wielu przypadkach jest tak rzeczywiście. Administracja Osiedla w terminie odwrotnym postara się uporządkować teren wokół budynków. Krawężniki uporządkujemy niebawem. Niestety nie jesteśmy w stanie nic zrobić w sprawie parkingów. Nie ma na nie miejsca. Wielu mieszkańców budynków przy Al. Kopernika jest uprzywilejowanych mając garaże. Niestety nie ma ich dla wszystkich. Rozjeżdżanie trawników pozostawiamy kulturze poszczególnych kierowców.
Gazeta Pomorska
23.02.2010
(…) W bloku przy ul. Jaworskiej 14 przy drodze do „Polomarketu” są kontenery, ale worki ze śmieciami leżą przy klatkach. I nikt tu nie sprząta przez cały rok. Przeczytaj całośćUkryj
Odpowiadamy:
Nie czekając na szukanie winnych (droga nie należy do KSM) pracownicy administracji osiedlowej KSM z własnej inicjatywy w dniu 23.02.br uporządkowali teren usuwając śmieci.